Zagubieni w liczbach i gigabajtach? Wykorzystanie narzędzi analitycznych Big Data

INFO_17_21.jpg

Jedna z podstawowych zasad biznesu brzmi: wykorzystuj wszystkie okazje do rozwinięcia przedsiębiorstwa i pomnożenia zysków! To chyba wie każdy. Tymczasem lwia część specjalistów ds. rachunkowości marnuje wyjątkową szansę, którą jest Big Data, czasami nieświadomie.

Wszyscy analitycy bankowi, specjaliści od obsługi klienta czy menedżerowie jednym chórem powtarzają, iż słynne już Big Data to przyszłość biznesu. Coraz częściej ten pogląd podzielają księgowi czy biegli rewidenci. Wiedzą, co mówią! Globalny rynek analityki Big Data rośnie w gwałtownym tempie – według IDC do 2022 r. będzie wart 260 miliardów dolarów, a do końca dekady wzrost ma się utrzymać na poziomie 11,9 proc. rok do roku1. Skąd tak duża wartość tego rynku? Przesadzone szacunki? Wcale nie. Jednak sytuacja wśród polskich firm, także tych specjalizujących się w rachunkowości, nie napawa optymizmem! Jak wskazuje raport Intela, w Polsce zaledwie 18 proc. firm wykorzystuje zautomatyzowane zbiory danych i informacji2. Niektórzy mogliby stwierdzić, że tak słaby wynik jest efektem tego, iż korzystanie ze źródeł Big Data jest trendem zachodnim i przeznaczonym na tamtejsze rynki. Czy aby na pewno? Wystarczy popatrzeć na nasz region – Czesi, Węgrzy i Słowacy korzystają z danych znacznie częściej niż polskie firmy. Z kolei ostatni ranking Komisji Europejskiej badający popularyzację rozwiązań służących do przetwarzania wielkich zbiorów danych uplasował Polskę na szarym końcu – konkretniej, na trzecim miejscu od końca. Wyprzedzamy jedynie Cypr i… Niemcy. Uważam jednak, że powyższe cyfry prezentują fantastyczną perspektywę. Czarno na białym pokazują, iż polski rynek Big Data ma potężne szanse rozwoju, niespotykane wcześniej w Europie. Wystarczy więc tylko te szanse chwytać.

Czym jest Big Data?

Określenie Big Data służy do opisania dużych zbiorów danych, liczonych nie w megabajtach czy gigabajtach, ale zetabajtach (tryliardach bajtów), które są gromadzone w systemach informatycznych (serwerowniach) i udostępniane poprzez sieci (takie jak np. chmura obliczeniowa). Rozwój infrastruktury informatycznej w ostatnich latach sprawił, iż ilość danych oraz towarzyszące im zbiory informacji rozrastają się w tempie trudnym do zmierzenia. IBM szacuje, że 90 proc. danych na świecie zostało wytworzonych w ciągu ostatnich trzech lat3. Są one coraz efektywniej agregowane, analizowane i przetwarzane, co powiela tylko możliwości biznesowe płynące z ich posiadania. Obecnie analityka i tzw. badanie danych nie jest już tylko zadaniem dla zasobów ludzkich. Człowiek pełni w niej rolę koordynującą, tworzy jedynie algorytmy, polecenia, które jak dyrygent nadają tempo i ton orkiestrze narzędzi analitycznych używanych przez sztuczną inteligencję. Odpowiednia strategia analityki sprawia, iż wykorzystanie danych daje realną szansę wejścia na dotychczas niespotykany poziom modernizacji firm. Co więcej, każda firma może sięgnąć po analitykę danych, która jest oparta na automatyzacji czy uczeniu maszynowym — także i te z sektora MŚP. Przedsiębiorcy zdają sobie sprawę ze wszystkich korzyści Big Data, ale jednocześnie trochę się boją – przede wszystkim wydatków. Czy nad Wisłą budżety firm mogą uwzględnić koszty związane ze zbieraniem oraz przetwarzaniem danych z różnorodnych źródeł? Oczywiście – ale o tym dalej.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum

Polecamy