Zacznijmy od pytania: Dlaczego warto gromadzić dane? Akurat odpowiedź na to pytanie, która najmocniej na mnie działa, nie pochodzi z żadnej książki o finansach czy też technicznej, ale z książki fantasy – „Achaja” Andrzeja Ziemiańskiego. Jeśli dobrze pamiętam, to skryba Zaan na podstawie zebranych danych odnajduje źródło zarazy oraz zmienia całkiem sposób prowadzenia wojny, co prowadzi królestwo Troy od zwycięstwa do zwycięstwa.

Zatem możemy dojść do wniosku, że same dane nie wystarczą – musimy z nich wyciągnąć odpowiednie wnioski albo znaleźć osobę, która potrafi odpowiednio przeanalizować dane.

W dzisiejszych czasach odpowiednia analiza danych sprowadza się najczęściej do oszczędzania lub zarabiania pieniędzy, ale zanim będziemy mogli analizować dane, musimy je odpowiednio zapisać. W taki sposób, żeby ich analiza była jak najprostsza. Żeby to zrobić, w pierwszej kolejności musimy sobie odpowiedzieć na pytanie:

Pozostałe 94% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Pobierz pliki:

Ulubione Drukuj

Zobacz również

Tylko on-line nr 24/2020

Model analizy efektywność inwestycji w akcje spółki

CiRZ_5-6_37.jpg

W niniejszym artykule prezentujemy kompleksowy model, który w uniwersalny sposób łączy ocenę z perspektywy wejścia, utrzymywania i wyjścia z inwestycji oraz umożliwiający porównywanie danej klasy aktywów pod względem zakładanych parametrów inwestycji.

Czytaj więcej
Tylko on-line nr 24/2020

Znajdowanie udziałów oraz porównywanie wartości w tabeli przestawnej

CiRZ_04_9.jpg

Pracując z różnego rodzaju danymi często dochodzimy do momentu, w którym mamy stworzoną tabelę przestawną, którą potrzebujemy dalej analizować. Okazuje się, że mamy do tego szereg narzędzi, które warto wykorzystywać.

Czytaj więcej
Tylko on-line nr 24/2020

Weryfikacja statusu płatności w Power Query

CiRZ_5-6_28.jpg

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Odpowiadamy za sprawy księgowe w firmie i potrzebujemy trzymać rękę na pulsie jeśli chodzi o kontrolę spływających płatności od klientów. Wystawiamy setki dokumentów sprzedażowych w programie transakcyjnym, a informacje o płatnościach otrzymujemy w postaci wyciągów z banków. Potrzebujemy „zderzyć” ze sobą te dane, aby wiedzieć który klient zalega z płatnością, a który jest przykładem do naśladowania. Niestety używany system nie pozwala nam na prostą weryfikację. Co robimy? Sięgamy po Excela i Power Query.

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama